czwartek, 13 marca 2014

Vivaldi

świece płoną na drzewach!
Festiwal świetlnych miraży!
Iluminacje!

Kobiety piękne jak sarny!
Jak płonące jasne świece!

Dziwniejsze od chmur
płynących po rzece!

Poczwórny cykl przemian
odzwierciedlenie biegu historii
4 pory roku metaforą ludzkich losów (naszych zmagań z Tajemnicą Bytu)

skrzypce mistrza rodzą przedziwne wszechświaty
rozpalają nieznany ogień, nowy rodzaj ognia
który buduje

*

kiedy twoje skrzypce przestały śpiewać
stało się to dla mnie jasne i niedosiężne jak spojrzenie prawdy

że cisza ma także przerażające oblicze
jej wzrok wywołuje trwogę
jest w pewnym sensie jak kobieta
piękna – gdy spokojna
przerażająca – kiedy wpadnie w gniew

chłód cegieł biel farby na ścianie
i szum industrialnego monstrum (gdzieś w oddali)
grasującego w lasach
pożerającego rzeki

przyjaciele...
przyjdźcie przybądźcie
przejdźmy przez wrota
do wnętrza przybytku
gdzie czasoprzestrzeń i jaźń
wirują między kolumnami komnat
jak oderwane skrzydła owadów

wsiąkniemy w ziemię jak krew wojownika
przenikniemy do korzeni roślin i chwastów
i tak zakwitniemy
w odległej epoce
bielą przedwiośnia kwiatów

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz