Sokrates vs. Sofiści
1 : 0
środa, 10 kwietnia 2013
wtorek, 9 kwietnia 2013
na ławce
w nocy
śnił się pożar
płonące krzewy
teraz o dziewiątej
siedzę na ławce
i słucham New Order
patrzę na te broczące rany
patrzę się w słońce
tak
jestem na kacu
boli mnie
z głowy wyłazi mi Atena
ale nie przypominam Zeusa
o nie
raczej okręt
o wspaniałych masztach
z dziurą pod pokładem
a szczury toną
śnił się pożar
płonące krzewy
teraz o dziewiątej
siedzę na ławce
i słucham New Order
patrzę na te broczące rany
patrzę się w słońce
tak
jestem na kacu
boli mnie
z głowy wyłazi mi Atena
ale nie przypominam Zeusa
o nie
raczej okręt
o wspaniałych masztach
z dziurą pod pokładem
a szczury toną
tekst
szary pył zmył
kolorowe plamy z szyb
oddycham ołowiem
wdycham fabryczny pył
nad miastem unosi się
przeraźliwy krzyk
bezskrzydłych posągów
nie policzy nikt
idę sam wzdłuż
brzegu zatrutej rzeki
rdzawy płyn oczyszcza
przemywam powieki
nad miastem unosi się
przeraźliwa cisza
rozdziera wnętrzności
uszy zatyka
kolorowe plamy z szyb
oddycham ołowiem
wdycham fabryczny pył
nad miastem unosi się
przeraźliwy krzyk
bezskrzydłych posągów
nie policzy nikt
idę sam wzdłuż
brzegu zatrutej rzeki
rdzawy płyn oczyszcza
przemywam powieki
nad miastem unosi się
przeraźliwa cisza
rozdziera wnętrzności
uszy zatyka
teoria
dobry wiersz - spali
lepszy wiersz - unicestwi
najlepszy wiersz:
listek przyciąga planetę
planeta spada na listek
lepszy wiersz - unicestwi
najlepszy wiersz:
listek przyciąga planetę
planeta spada na listek
wtorek, 19 marca 2013
Jesteś już?
Wtedy muzyka przychodzi,
Spada na mnie jak ognisty deszcz.
Moje ciało roztapia,
A mój umysł zamienia w śnieg.
Już kończymy ceremonię
I odkładamy nasze bronie,
Pójdziemy na zewnątrz,
Polować na zwierza tą pieśnią.
Pójdziemy w miejsce mordu.
Pójdziemy razem przez czas,
Otrzeźwieni słonecznym blaskiem,
A obudzeni wrzaskiem,
I nie przeszkodzi nam bóg
I nie pomoże nam strach.
Nigdy nie zakrzepnie strumień krwi.
Każdy kwiat musi umrzeć,
Dlatego póki czas chwytaj miecz.
"Ale pamiętaj, że...
Że wszystko pochłonie piach".
Próbują zastraszać nas
Wartownicy i ich gończe psy,
Szczerzą swoje żółte kły.
Zamiast światła latarni jest Dźwięk,
Płyniemy statkiem przez mgłę,
Nasz kapitan jest ślepym karłem
Płyniemy przez morze otwarte.
Morze jest otwarte.
Spada na mnie jak ognisty deszcz.
Moje ciało roztapia,
A mój umysł zamienia w śnieg.
Już kończymy ceremonię
I odkładamy nasze bronie,
Pójdziemy na zewnątrz,
Polować na zwierza tą pieśnią.
Pójdziemy w miejsce mordu.
Pójdziemy razem przez czas,
Otrzeźwieni słonecznym blaskiem,
A obudzeni wrzaskiem,
I nie przeszkodzi nam bóg
I nie pomoże nam strach.
Nigdy nie zakrzepnie strumień krwi.
Każdy kwiat musi umrzeć,
Dlatego póki czas chwytaj miecz.
"Ale pamiętaj, że...
Że wszystko pochłonie piach".
Próbują zastraszać nas
Wartownicy i ich gończe psy,
Szczerzą swoje żółte kły.
Zamiast światła latarni jest Dźwięk,
Płyniemy statkiem przez mgłę,
Nasz kapitan jest ślepym karłem
Płyniemy przez morze otwarte.
Morze jest otwarte.
tekst
użyj siły
użyj władzy
zabij wrogów
nie oddawaj
szare plemię
w bloku drzemie
na ofiarę
złożą serce
włóż na łeb
foliową torbę
nic nie widzisz
zimne dłonie
użyj władzy
zabij wrogów
nie oddawaj
szare plemię
w bloku drzemie
na ofiarę
złożą serce
włóż na łeb
foliową torbę
nic nie widzisz
zimne dłonie
skaut
Z Biblią w ręku,
Gitarą na ramieniu,
Krzyżem w sercu,
Gwiaździstym Niebem nad głową...
Żadnych przeszkód!
Droga otwarta...
Długa...
Trudna...
...i piękna...
Gitarą na ramieniu,
Krzyżem w sercu,
Gwiaździstym Niebem nad głową...
Żadnych przeszkód!
Droga otwarta...
Długa...
Trudna...
...i piękna...
braciom
roślinność mego serca wymarłaby
gdyby nie majestat twoich słów
wznioślejszych niż pieśni Homera
moje życie rozdarłoby się
gdyby nie nić twoich słów
potężniejszych od armii Achajskiej
wspaniały piewco siły
nieświadomy swej mocy
mój towarzyszu i bracie
na polach Troi
pracuje bezustannie
jedyna tancerka
która nigdy nie odpoczywa
ma pełne ręce roboty
gasi płomienie świec
ułoży słońce
do wiecznego spoczynku
gdyby nie majestat twoich słów
wznioślejszych niż pieśni Homera
moje życie rozdarłoby się
gdyby nie nić twoich słów
potężniejszych od armii Achajskiej
wspaniały piewco siły
nieświadomy swej mocy
mój towarzyszu i bracie
na polach Troi
pracuje bezustannie
jedyna tancerka
która nigdy nie odpoczywa
ma pełne ręce roboty
gasi płomienie świec
ułoży słońce
do wiecznego spoczynku
sobota, 16 marca 2013
-.. .-. --.. .-- ..
będąc zwykłym żebrakiem
poczułem się królem przestworzy
rajskim ptakiem
stanąłem naprzeciw
świetlistej zorzy
ujrzałem kształt drzewa
za oknem
jaką wspaniałą historię
tworzy
odźwierny
wrota
otworzył
poczułem się królem przestworzy
rajskim ptakiem
stanąłem naprzeciw
świetlistej zorzy
ujrzałem kształt drzewa
za oknem
jaką wspaniałą historię
tworzy
odźwierny
wrota
otworzył
poniedziałek, 4 marca 2013
;
jakpiosenka
muszli
morskiej
w
uchu dziecka
nad
brzegiem
morza
jak
płacz
nowonarodzonego
wszechświata
ociekającego
śluzem
muszli
morskiej
w
uchu dziecka
nad
brzegiem
morza
jak
płacz
nowonarodzonego
wszechświata
ociekającego
śluzem
zasłyszane
bo jak ja do tej Polski przyjadę,
to od razu jakaś chora jestem, ekhem,
i leków to tyle biorę, że na prąd nie mam,
na gaz nie mam, na opał nie mam no
no na nic nie starcza
a Tam... to mówię pani!
raj na ziemi no
oni nic nie wiedzą,
powietrze inne
lepsze zdrowsze i tych leków nie trzeba brać
a czort tam z nimi - i tak nic nie pomagają
to i nawet...
a
a ja sama to na wsi mieszkam
to od razu wie pani jak to ludzie
zaraz gadają jakieś cholery jedne
Łabędzie
"Dźwięk" Łabędzi
ich pieśni o samospaleniu i poświęceniu
to wtedy zstępuje do wnętrza słońca
moje ciało przemienione w śnieg
i złudzenia są tak bliskie, rozległe
i okropne
kochasz nienawidzę
nienawidzisz kocham
ich pieśni o samospaleniu i poświęceniu
to wtedy zstępuje do wnętrza słońca
moje ciało przemienione w śnieg
i złudzenia są tak bliskie, rozległe
i okropne
kochasz nienawidzę
nienawidzisz kocham
piątek, 22 lutego 2013
sno
mieszkam w krośnie śnie
snię
śnie g w kro śnie
przykrywa uwarunkowania historyczne
i moje kalectwo duchowe
krosno to z niemieckiego
crossen sen
cross to po angielsku: krzyż, mieszanka, rzecz do przetrwania,
i parę innych w tym: podanie piłki na boisku,
przejście, spełnianie życzenia, skreślanie,
krzyżowanie
liczba krosna sna to 66-600
666 kto ma uszy niechaj słucha
kro śni a nie
śni a nie modra odra od razu
snię
śnie g w kro śnie
przykrywa uwarunkowania historyczne
i moje kalectwo duchowe
krosno to z niemieckiego
crossen sen
cross to po angielsku: krzyż, mieszanka, rzecz do przetrwania,
i parę innych w tym: podanie piłki na boisku,
przejście, spełnianie życzenia, skreślanie,
krzyżowanie
liczba krosna sna to 66-600
666 kto ma uszy niechaj słucha
kro śni a nie
śni a nie modra odra od razu
niedziela, 3 lutego 2013
źrenice jak korony cierniowe
ujrzałem
chwałę pańską
opatuloną
w dziurawą popielatą kurtkę
temu
objawieniu nie towarzyszył dźwięk anielskich trąb
ale
huk silników
a
zamiast oślepiającej światłości
z
trudem tląca się latarnia
zamiast
zapachu kadzidła i moszczu
zapach
taniego wina i niemytego ciała człowieka
byłem
jak ezechiel
lub
wizjoner z patmos
wpatrując
się w te źrenice
wielkości
cierniowych koron
czwartek, 17 stycznia 2013
frazy
1. wojowniku twój miecz rdzewieje
2. dlaczego Współcześni uczynili z Boga kamerę?
3. słońce jest kopalnią złota
księżyc jest mennicą
serce jest warownym miastem
umysł jego strażnikiem
gdy już zasypią kopalnię
zostanie zamknięta mennica
zburzą też miasto
i wygnają strażnika
wtedy będzie trzeba czerpać skarby
wprost ze źródła wieczności
które wypływa z serca boga
zwykłej krynicy ciemności
4. znajdź sobie azyl
np. tam
gdzie bóg ułożył z dłoni namiot
lub we wnętrzu
gitary
jesteś wolny
5. chwalą pana na wysokości
wszystkie wasze spróchniałe kości
6. dusza ujrzała samych artystów
7. ślepiec słyszy tylko głos
i podąża za nim
przedzierając się przez kolczaste zarośla
w poszukiwaniu kwiatu
8. ponoć jestem tylko rojem cząstek
garścią piasku
nasion
i skrzydeł martwych owadów
przesiewaną przez sitko rzeczywistości
9. jak to źdźbło co wyrasta między cegłami
lub jak ten klucz dzikich kaczek
co zwiastuje wesołą nowinę
jak ten kamyk pod dębem
milczący pewny stały skromny
10. popatrz oto sypią się gruzy
średniowieczne budowle
i piramidy z wolna powracają
do ziemi
czas je wznosi
czas rozkłada je
czas je wznosi
.......................
kołowrót przemian
11.czuję czystość
niezmąconą żadnym dźwiękiem ciszę
na granicy pustki zanurzam się w chwili
w bogu
w czystej energii
w duchu
w praprzyczynie
nie widać mnie zza nich
12.tuż przy moim aucie cuda
tęcza rośnie na asfalcie długa
zapomniałem klucza do domu
lecz ty nie mów o tym nikomu
nie warto być kronikarzem snów
marny jest to puch
13.nieskończoność
jest
najmniejszą
jednostką
miary
czasu
2. dlaczego Współcześni uczynili z Boga kamerę?
3. słońce jest kopalnią złota
księżyc jest mennicą
serce jest warownym miastem
umysł jego strażnikiem
gdy już zasypią kopalnię
zostanie zamknięta mennica
zburzą też miasto
i wygnają strażnika
wtedy będzie trzeba czerpać skarby
wprost ze źródła wieczności
które wypływa z serca boga
zwykłej krynicy ciemności
4. znajdź sobie azyl
np. tam
gdzie bóg ułożył z dłoni namiot
lub we wnętrzu
gitary
jesteś wolny
5. chwalą pana na wysokości
wszystkie wasze spróchniałe kości
6. dusza ujrzała samych artystów
7. ślepiec słyszy tylko głos
i podąża za nim
przedzierając się przez kolczaste zarośla
w poszukiwaniu kwiatu
8. ponoć jestem tylko rojem cząstek
garścią piasku
nasion
i skrzydeł martwych owadów
przesiewaną przez sitko rzeczywistości
9. jak to źdźbło co wyrasta między cegłami
lub jak ten klucz dzikich kaczek
co zwiastuje wesołą nowinę
jak ten kamyk pod dębem
milczący pewny stały skromny
10. popatrz oto sypią się gruzy
średniowieczne budowle
i piramidy z wolna powracają
do ziemi
czas je wznosi
czas rozkłada je
czas je wznosi
.......................
kołowrót przemian
11.czuję czystość
niezmąconą żadnym dźwiękiem ciszę
na granicy pustki zanurzam się w chwili
w bogu
w czystej energii
w duchu
w praprzyczynie
nie widać mnie zza nich
12.tuż przy moim aucie cuda
tęcza rośnie na asfalcie długa
zapomniałem klucza do domu
lecz ty nie mów o tym nikomu
nie warto być kronikarzem snów
marny jest to puch
13.nieskończoność
jest
najmniejszą
jednostką
miary
czasu
czwartek, 3 stycznia 2013
chodź
chodź
uciekamy
od symfonii
monotonii
krew pulsuje w skroni
chodź
uciekamy
od agonii
śmiejemy się
nie mamy broni
chodź
uciekamy
od pogoni
idziemy tam
gdzie się morze rodzi
chodź
schowamy się
w jakiegośboga
dłoni
śpiewając głośno
uciekamy
od symfonii
monotonii
krew pulsuje w skroni
chodź
uciekamy
od agonii
śmiejemy się
nie mamy broni
chodź
uciekamy
od pogoni
idziemy tam
gdzie się morze rodzi
chodź
schowamy się
w jakiegośboga
dłoni
śpiewając głośno
chodź na piwo i
napij się teraz
przy-jaraj nieco
i prorokuj z krawężnika
jak z mównicy
i składaj ofiary całopalne
jak na ołtarzu
lecz pamiętaj nadejdzie Czas Pokuty
(oto na drugi dzień łeb struty)
to wszystko na tle stacji benzynowej
i twoi słuchacze
oni unoszą głowy
w kierunku księżyca
i także wynajdują przypowieści
przy-jaraj nieco
i prorokuj z krawężnika
jak z mównicy
i składaj ofiary całopalne
jak na ołtarzu
lecz pamiętaj nadejdzie Czas Pokuty
(oto na drugi dzień łeb struty)
to wszystko na tle stacji benzynowej
i twoi słuchacze
oni unoszą głowy
w kierunku księżyca
i także wynajdują przypowieści
między
między narodzinami a śmiercią sekundy
rodzi się w twojej piersi słońce
między narodzinami a śmiercią gwiazdy
w twojej piersi rodzi się pieśń
czysty biały płomień
w twojej głowie
nieskończona przestrzeń
rozpościera się
rodzi się w twojej piersi słońce
między narodzinami a śmiercią gwiazdy
w twojej piersi rodzi się pieśń
czysty biały płomień
w twojej głowie
nieskończona przestrzeń
rozpościera się
Subskrybuj:
Posty (Atom)