Wtedy muzyka przychodzi,
Spada na mnie jak ognisty deszcz.
Moje ciało roztapia,
A mój umysł zamienia w śnieg.
Już kończymy ceremonię
I odkładamy nasze bronie,
Pójdziemy na zewnątrz,
Polować na zwierza tą pieśnią.
Pójdziemy w miejsce mordu.
Pójdziemy razem przez czas,
Otrzeźwieni słonecznym blaskiem,
A obudzeni wrzaskiem,
I nie przeszkodzi nam bóg
I nie pomoże nam strach.
Nigdy nie zakrzepnie strumień krwi.
Każdy kwiat musi umrzeć,
Dlatego póki czas chwytaj miecz.
"Ale pamiętaj, że...
Że wszystko pochłonie piach".
Próbują zastraszać nas
Wartownicy i ich gończe psy,
Szczerzą swoje żółte kły.
Zamiast światła latarni jest Dźwięk,
Płyniemy statkiem przez mgłę,
Nasz kapitan jest ślepym karłem
Płyniemy przez morze otwarte.
Morze jest otwarte.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz