piątek, 21 września 2018

21 września

Staruszek w różowej koszuli
Pnie się z rowerem pod górę
w kierunku bezkształtnych chmur,
nadzianych na szpikulce drzew.

Spojrzenie poety wędruje za nim
który popada w niebieską toń i znika.
Życie żywi się zmianami, materią dusz.
A ziemia liśćmi  złotymi jak pamięć.

efekt dopplera


Oparłem głowę o ścianę

Snujące się auta

Wytwarzają efekt Dopplera

Obejmując nim tylne części mózgu

Przesuwam wzrok na inną kępę atomów

F dur z lewego do prawego ucha w a moll

I znowu  SZSZSZszszszsz

Czekanie psów.

sierpniowa światłość


Wprost z chmur

Przez szybę i firany

Poprzez lepki letni półmrok



Wdziera się do nas

Sierpniowa światłość



Rozsiada się na posadzce

I opiera się o ścianę



Przynosząc precyzyjnie odmierzone

Dawki nieokreślonych uczuć



Zachwyt z domieszką bólu

Lęk z posmakiem miłości



Płaty nadgryzionych cieni



Umarli którzy nas nie trzymają

Ale my trzymamy się ich



I tysiące dzikich samotnych ulic

Przedeptanych jak górskie szlaki



Gałęzie lipy drgają od uderzeń deszczu

W ostatnich dniach sierpniowej światłości