poniedziałek, 29 października 2012

Orzeł, czyli serce walące tak mocno, że rozsadziło ściany pokoju

W królestwie ciała
mieszkał kiedyś czarny orzeł
wartka rzeka tamtędy przepływała
coraz silniejszym biegnąc prądem
aż wylew rozerwał brzeg rzeki

W królestwie ciała
mieszkał kiedyś biały orzeł
i kwiaty rosły pod słonecznym kloszem
coraz mocniejszą barwą
aż stratowało je pędzące stado

W królestwie ciała
zamieszkał kiedyś ogień
a mieszkał tam również i las
tak mądry piękny
ogień porwał rozerwał na strzępy

(a wściekła sędziwa rzeka
pożarła ogień z miłości)

W królestwie ciała
pewien młody jastrząb
uwił sobie gniazdo
na serca skałach

Raz jastrząb wyleciał na polowanie
dostrzegł dwa splecione węże
(TO-TWE-SERCE-KOCHANIE!)
i zaniósł je czym prędzej
do gniazda na skałach
gdzie rosło serce

sobota, 27 października 2012

Córka


tw      oje

 włosy lok         i z kolczastego           drutu
gdy      śpiew       asz czarujący           m głosem kołysankę

drży serce dziecka

śp     iewasz                  arie :
bas-barytonem
 huku                                  armaty                                     wybu chu gran atu
lub                   so pranem                


wysa      dzany   ch d o m ó       w

po t    woich         śladach kaskady zi
      emi
uno
 szą się w po w i e e et                            



gwiżdżesz        kulami wokół głów
płaczących zdez           orientowa      nych twardoskórych
wojowników -
-----------------------------------------------
nie                 ( wrócą do swoich rodzin)

rozrywas
z ich  wnęt           rzności dotykiem
twych m         etalowych palców

twoje serce bije            rytmem miaż       dżony   ch cza   szek
ro    zsypujesz
 nasion   a  zgliszc    zy

rolę u     pr     awiasz
                                                                    toporem


kiedy pożre             sz swych Rodziców?
swych

starych



........

Rodziców


















czwartek, 11 października 2012

Rachunki

Siedziałem nad brzegiem morza
przemówiło do mnie jak poezja
słuchałem...
(trzeba zapłacić za wodę)

płonąłem jak świeczka
wlewałem się w oczy
siedzących nad stołem
posągów z wyłamanymi skrzydłami
(trzeba zapłacić za światło)

jak impuls elektryczny
pobudziłem mózg pomarszczony
mięsień percepcji
(trzeba zapłacić za prąd)

wiatr się wplata brzozie we włosy
ssącej wodę z ziemi jak dziecko pierś matki
(trzeba zapłacić za gaz)

pieśnią zostać żeby rolnik więcej plonów zebrał
żeby barwy i dźwięki rosły na krzewach
i twoje włosy ulepione były z oczu
(za nic im płacić nie trzeba!)





sobota, 6 października 2012

Gdy

gdy tak sobie patrzę to myślę również : nie jest tak źle nie budujemy już obozów koncentracyjnych na taką skalę ani koloseuów nie wycinamy drzew na krzyże czy pręgierze
nie produkujemy archetypów
nie wytwarzamy bóstw tak swobodnie
z byle muśnięcia wiatru lub pomruku skał

Wschód

złota waza
powoli przechylana
aby rozlać
po zakamarkach jaskiń naszych zmysłów
gorącą krew zgromadzoną w niej
podczas nocy

Cisza

środa, 3 października 2012

Żółty listek

Jeden mały nic nieznaczący
żółty listek
Właśnie ugiął się pod ciężarem
kropli
Uśmiechnął się jak męczennik
pod
dobrym ciężarem krzyża

Spadał na ziemię tak długo
rozogniony niby kometa
Zderzył się wreszcie z ziemią
I tym płomienno-rdzawym sygnałem
Ostatecznie oznajmił początek
                                             Jesieni

Bunt

...szare ściany poszarpane zębami czasu
stalowe kraty w oknach zza których widać skrawek lasu
czasem motyl przysiądzie i zanuci spokojną melodię
spogląda zdumiony i zatroskany...

Teraz wychodzisz z tego pomieszczenia, przecierasz oczy
Próbujesz otworzyć wszystkie drzwi
jedną cegłą rozbić wiele szyb
podpalić ten las
zburzyć budowlę
za jednym zamachem zabić wielu prezydentów
ujarzmić potęgę wielu bóstw

Chodźmy bracia współślepcy
idziemy pojmać boga
przypalić jego szaty i zniszczyć miernicze narzędzia
niechaj teraz on klęka modli się do Człowieka
którego próbował ograniczyć - zmysłami pięcioma

"życie to ciemna komnata
a śmierć to jasna pochodnia"
taką pokrętna logiką
starał się nas opętać

budujmy wyższą wieżę!
co raz wyższą! do nieba! TAM go pojmiemy!
strącimy słońce jak zepsuty owoc
i w to miejsce postawimy pomnik z inskrypcją:

"tu spoczywa rzeźbiarz, prorok
oto jego historia:
słońce było niegdyś małym ziarnkiem piasku
nieświadomym swego blasku
                                           płomienia
przyszedł rzeźbiarz  z tej maleńkiej bryły
wykuł postać gwiazdy ognistej mogiły
                                             cienia"

Mechanizmy

Możesz więc wbijać w kogoś kolce gniewuMożesz te kolce tak samo wbijać w siebie

Anioł-ateista mówi:
"Spójrz na słońca wschód!
Jak promień niszczy lód!"