Siedziałem nad brzegiem morza
przemówiło do mnie jak
poezja
słuchałem...
(trzeba zapłacić za wodę)
płonąłem
jak świeczka
wlewałem się w oczy
siedzących nad stołem
posągów z wyłamanymi skrzydłami
(trzeba zapłacić za
światło)
jak impuls elektryczny
pobudziłem mózg
pomarszczony
mięsień percepcji
(trzeba zapłacić za
prąd)
wiatr się wplata brzozie we włosy
ssącej wodę z
ziemi jak dziecko pierś matki
(trzeba zapłacić za
gaz)
pieśnią zostać żeby rolnik więcej plonów
zebrał
żeby barwy i dźwięki rosły na krzewach
i twoje
włosy ulepione były z oczu
(za nic im płacić nie trzeba!)
Po przeczytaniu wiersza pierwsza myśl która strzelnego do głowy była, że masz pospłacać rachunki za akademik :D a tak na serjo twoje wiersze jakoś dziwnie pobudzają mój umysł i fantazje co skutkuje w tym, iż zaczynam wykładać to na papierze czyli rysuję. teraz!
OdpowiedzUsuń