wtorek, 26 września 2017

głód

Budzi mnie głód
A przesyt układa do snu

I zbitek słów
Opada w głębie wód

Dno pamięci
Wybrukowane cudami

Blaski dźwięki
Trzęsą się porozrzucane

poniedziałek, 4 września 2017

kwestie

Jednak skapitulował
Nie wzdychając zanadto.


Po blisko 30 latach walki
O własną tożsamość


I dał się porwać  strumieniom
Życia, kablówki i piwa.


Ofiara spełniona,
Można ucztować.


W rosole pływają oczy
I się na mnie gapią.


Mija niedziela,
Dają dobry film.


Może odnajdą się w nim
Role, dawne lub potencjalne.