Jeden mały nic nieznaczący
żółty listek
Właśnie ugiął się pod ciężarem
kropli
Uśmiechnął się jak męczennik
pod
dobrym ciężarem krzyża
Spadał na ziemię tak długo
rozogniony niby kometa
Zderzył się wreszcie z ziemią
I tym płomienno-rdzawym sygnałem
Ostatecznie oznajmił początek
Jesieni
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz