grzeczny grzegorz
grzesznie grzechocze
grzebiąc w grząskich grzędach
rzuca grzegorz węgorza gżegżółce
grzmi grzegorz
brzegi przemierza
żnie żyto
pożogę przebieża
brzęczy brzoskwinia
w brzuchu papieża
bażant w bezmiarze przestrzennym
wrzeciono w pożarze brzemiennym
cmentarzem
talerz pobrzmiewa w korytarzu wieży
grzegorz gorzałki żłopie żołądkowej
że róże przeżarte żarem przemijania
żonkil przekwitły w przydrożnych przebłysnął
krzakach
grzegorz przeszedł przez drzwi
i gorzko zapłakał
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz