21 maja 2015
śniła mi się szymborska
mówiła coś o natchnieniu
próbowałem jej przerywać
powiedziała że muszę
uwolnić się z jej łańcuchów
powiedziała że
pewnego dnia
przyleci jastrząb
i poda mi srebrny wytrych
na razie muszę czekać
na razie chodzę
do świątyni
greckiej bogini
nieurodzaju
która zamienia mnie swoim spojrzeniem
w ukwieconą gałązkę
oliwnego gaju
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz