Jestem teraz tu
Na czarnych skałach
Santa Cruz de Lagoa
Słońce wściekłość rozpacz
Motyle cisza radość
Rozebrałem się
I wszedłem nagi do oceanu
Wypełniony miłością
Jak jądro nasieniem
Pozwalam mojemu ciału
Dryfować bezwładnie
Jak gałęzi
Pomiędzy kontynentami
Myśląc że wszystkie łzy wyschną
I kwiaty wytrysną
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz