sobota, 6 grudnia 2025
monkey
czwartek, 4 grudnia 2025
Coś takiego
Ciemności nadciągają
Człowiek leży
Jest 22.58
Sufit nad nim przebity nieobecnym wzrokiem
Ręce rozłożone jak w Galilei
Lewa ręka rozpięta
A prawa wzdłuż tułowia
rozbity gwiazdozbiór
czeka na twoje spojrzenie
Grecki posąg
Wbity w dno jońskiego morza
Cisza
Tamta cisza nie znała litości
Chciałem się zapaść pod ziemię
Albo ulecieć na najwyższą górę
W mijanych zdarzeniach szukam
Wspomnienia
Wpatruję się w horyzont
Próbując uwolnić serce
Ktoś patrzy się w to samo miejsce?
W powietrzu wydrążony tunel
Na końcu pobrzmiewa śmiech
Czy to jest koniec końca
Czy to się skończy
Kolory płyną
Przez moje palce
Czy to jest koniec końca
Czy to się skończy
Za firaną wiatru
Ponad niebem
Widziałem cię
Poniżej dna morza
na jasnym piachu
Ułożone imię
niedziela, 19 października 2025
Balonik
Firanka przesłania
Jasnoróżowy podmuch wiatru
Jak teraźniejszość wspomnienie
O drzewach i łąkach
sekundy odbijają się od siebie
jak piłeczki w machinie totolotka
prowadzący program podaje wyniki
Tatry są codziennie innymi górami mówi
Po czym poprawia mankiety
I ulatuje przez okno jak balonik
środa, 27 września 2023
i'm back
Wróciłem
Do sadu za ogrodzeniem
Za przyjaciela mam słońce i wiatr
Nierealne bezkresne przestrzenie
Na horyzoncie unosi się mgła
Wróciłem
Do lasu jeziora i gwiazdozbiorów
Rozmów rozważań i starych dróg
Jak opisać to co miało miejsce
Odżyłem zwalony z nóg
Wróciłem
Na moje bezdroża
Nad rzekę co płynie jak w żyłach krew
By z gruzu móc jeszcze raz odbudować
To życie i nadać mu sens
Wróciłem
Wróć i ty
wtorek, 25 kwietnia 2023
miłość jest jasnym pokojem
mogę się tam dostać
poprzez twoje spojrzenie
i przebywać wolny od lęku
będąc lepszym człowiekiem
w tym miejscu zebrały się wszystkie gwiazdy
a ja ułożyłem z nich wspomnienie twoich dłoni
które przed snem układałem sobie w okolicy serca
gdy te drzwi się zamknęły pomyślałem sobie że
śmierć to tylko igraszka
wtorek, 6 grudnia 2022
a bough
you came straight to my heart
like a rare bird that sat on a bough
the rain started and you flew away
towards the white sun
now my memory is like the bough
where you left a feather of your wings
wind gusts are blowing to carry your songs
above treetops
beyond dreams