Tamta cisza nie znała litości
Chciałem się zapaść pod ziemię
Albo ulecieć na najwyższą górę
W mijanych zdarzeniach szukam
Wspomnienia
Wpatruję się w horyzont
Próbując uwolnić serce
Ktoś patrzy się w to samo miejsce?
W powietrzu wydrążony tunel
Na końcu pobrzmiewa śmiech
Czy to jest koniec końca
Czy to się skończy
Kolory płyną
Przez moje palce
Czy to jest koniec końca
Czy to się skończy
Za firaną wiatru
Ponad niebem
Widziałem cię
Poniżej dna morza
na jasnym piachu
Ułożone imię
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz