czwartek, 4 grudnia 2025

Cisza

 Tamta cisza nie znała litości 

Chciałem się zapaść pod ziemię 

Albo ulecieć na najwyższą górę


W mijanych zdarzeniach szukam

Wspomnienia


Wpatruję się w horyzont

Próbując uwolnić serce


Ktoś patrzy się w to samo miejsce?


W powietrzu wydrążony tunel

Na końcu pobrzmiewa śmiech 


Czy to jest koniec końca

Czy to się skończy 

Kolory płyną 

Przez moje palce 

Czy to jest koniec końca

Czy to się skończy

Za firaną wiatru

Ponad niebem

Widziałem cię 

Poniżej dna morza

na jasnym piachu

Ułożone imię


 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz