Wróciłem
Do sadu za ogrodzeniem
Za przyjaciela mam słońce i wiatr
Nierealne bezkresne przestrzenie
Na horyzoncie unosi się mgła
Wróciłem
Do lasu jeziora i gwiazdozbiorów
Rozmów rozważań i starych dróg
Jak opisać to co miało miejsce
Odżyłem zwalony z nóg
Wróciłem
Na moje bezdroża
Nad rzekę co płynie jak w żyłach krew
By z gruzu móc jeszcze raz odbudować
To życie i nadać mu sens
Wróciłem
Wróć i ty
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz