złota
sarna biega pośród drzew
podnoszę łuk
napinam cięciwę
tropiony zwierz
nie daje się
schwytać
mięso
przyrządzone nad ogniskiem
najwyborniejsza
potrawa
tak słyszałem w
słowach pieśni
wspomnienie tych
słów
podsyca moją
wyobraźnię
choć nie pamiętam
ich dokładnie
i snuję plany
zabicia złotej
sarny
na razie tylko
niewyraźne ślady
odbite w błocie