stojąca woda nie wzruszy kamienia młyńskiego
w nadziei na lepszą przyszłość
uciekamy z krzykiem od teraźniejszości
przypływ emocji rozpiera bryłę pokoju
postać miota się od ściany do ściany
od okna do okna
a to w domu z klamkami
apeluję o rzadsze wpatrywanie się
we własne rany
znośniejsze będzie wtedy
rzucanie kamieniami w pustą przestrzeń
a ze starych wierszy wypłyną strumienie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz