caluteńki nagi...
na tym zamarzniętym betonie
trzymając w ręku tę "moją cierniową koronę"
(och! jak niespokojnie wił się pod skórą wąż życia
a w klatce piersiowej szalało stado gołębi
a te twoje włosy jakiegoś nieznanego koloru
jak barwy gwiazd albo podmorskich głębin)
kapały na tą zmarzniętą ziemię
małe czerwone krople
a na krawędziach dachów
po cichu zamarzały sople
(och! jak niespokojnie wił się pod skórą wąż życia
a w klatce piersiowej szalało stado gołębi
a te twoje oczy jakiegoś nieznanego koloru
jak barwy gwiazd albo podmorskich głębin)
ja stojąc z tą "moją cierniową koroną"
w dłoni
i tak już chcąc ją zniszczyć wrzucić do rynsztoka
ty takim wzrokiem bezlitosnym
i przy użyciu jednego słowa
nie pozwalasz...bez zmrużenia oka
(och! jak niespokojnie wił się pod skórą wąż życia
a w klatce piersiowej szalało stado gołębi
a te twoje usta jakiegoś nieznanego koloru
jak barwy gwiazd albo podmorskich głębin)
jeszcze raz krzyknę: słuchaj!
możemy przecież uciec! w jakiś rajski ogród!
Albo zwyczajnie IŚĆ na spacer! czy tam nawet
do baru...no jak chcesz...
nie mają znaczenia dla mnie
dla mnie czas i miejsce
Czas i Przestrzeń
jedynie T W O J A O B E C N O Ś Ć!
Ale ty wtedy szybkim zdecydowanym ruchem
odcinasz mi te jaskółcze skrzydełka
co mi wyrosły gdym cię zobaczył
wsiadasz w taksówkę i najzwyczajniej
odjeżdżasz...
------------------------------------------------------------------------------------------------
[[ale to nic, ale to nic - tak próbuję się pocieszyć-
tą starą sztuczką - może w innych oczach...ech...
no a poza tym ktoś się rodzi i umiera
(młody kwiat świat się otwiera
ale memento: "tylko medale zostają po oficerach")
i te implikacje wynikające z tego faktu
i cały ten łańcuch przyczyn i skutków
(i cała ta ława przysięgłych i świadków
i te porty pełne rybackich statków)
i to jest tak płytkie ta myśl
tak jak ten wytrych słowny tzn. ten wyraz:
SEN - zanadto eksploatowany.
(a ja wciąż stoję i patrzę się na te puste ulice
i myślę sobie cholera psiakrew że już nigdy cię nie spotkam...)
(a uwierz mi!już byłem gotów
wyrwać sobie dla ciebie płuca
i może nawet i serce i jeszcze więcej
mógłbym odgryźć sobie ręce...
ROZUMIESZ?)]]
ROZUMIESZ!