Ostatnio byłem na Legii
Wygrali chyba z 3 0
Trybuny płonęły
Jak dżungla tropikalna
Zabrałem kolegę z synem
Sam byłem sam
Dzisiaj jadłem burrito
Siedziało dwóch typów
Gadali coś o koszcie
Metra kwadratowego
I o niesamowitych przeprowadzkach
Z dzielnicy do dzielnicy
Spojrzałem do portfela
Zaśmiałem się
Spojrzałem na ulicę
Samochody pozostawiają smugi
Jak na impresjonistycznych obrazach
Próbuję się obudzić z ciebie
I cholera mnie bierze
Pojadę dalej 18
Jedzie teoretycznie na Żerań
Ale w praktyce to poza horyzont
Później kaniony wieżowców
I baba w bloku
I ta wieczna krew lat 40
Pod torami i pod galeriami