piątek, 22 lutego 2013

sno

mieszkam w krośnie śnie                                                 
snię
śnie g w kro śnie
przykrywa uwarunkowania historyczne
i moje kalectwo duchowe
krosno to z niemieckiego
crossen sen
cross to po angielsku: krzyż, mieszanka, rzecz do przetrwania,
i parę innych w tym: podanie piłki na boisku,
przejście, spełnianie życzenia, skreślanie,
krzyżowanie
liczba krosna sna to 66-600
666 kto ma uszy niechaj słucha
kro śni a nie
śni a nie modra odra od razu

                                      

niedziela, 3 lutego 2013

źrenice jak korony cierniowe


ujrzałem chwałę pańską

opatuloną w dziurawą popielatą kurtkę



temu objawieniu nie towarzyszył dźwięk anielskich trąb

ale huk silników

a zamiast oślepiającej światłości

z trudem tląca się latarnia

zamiast zapachu kadzidła i moszczu

zapach taniego wina i niemytego ciała człowieka



byłem jak ezechiel

lub wizjoner z patmos

wpatrując się w te źrenice

wielkości cierniowych koron


czwartek, 17 stycznia 2013

frazy

1. wojowniku twój miecz rdzewieje

2. dlaczego Współcześni uczynili z Boga kamerę?

3. słońce jest kopalnią złota
    księżyc jest mennicą
    serce jest warownym miastem
    umysł jego strażnikiem
    gdy już zasypią kopalnię
    zostanie zamknięta mennica
    zburzą też miasto
    i wygnają strażnika
    wtedy będzie trzeba czerpać skarby
    wprost ze źródła wieczności
    które wypływa z serca boga
    zwykłej krynicy ciemności

4. znajdź sobie azyl
    np. tam
    gdzie bóg ułożył z dłoni namiot
    lub we wnętrzu
    gitary
    jesteś wolny

5. chwalą pana na wysokości
    wszystkie wasze spróchniałe kości

6. dusza ujrzała samych artystów

7. ślepiec słyszy tylko głos
    i podąża za nim
    przedzierając się przez kolczaste zarośla
    w poszukiwaniu kwiatu
   
8. ponoć jestem tylko rojem cząstek
    garścią piasku
    nasion
    i skrzydeł martwych owadów
    przesiewaną przez sitko rzeczywistości

9. jak to źdźbło co wyrasta między cegłami
    lub jak ten klucz dzikich kaczek
    co zwiastuje wesołą nowinę
    jak ten kamyk pod dębem
    milczący pewny stały skromny

10. popatrz oto sypią się gruzy
     średniowieczne budowle
     i piramidy z wolna powracają
     do ziemi
     czas je wznosi
     czas rozkłada je
     czas je wznosi
     .......................
     kołowrót przemian
   
11.czuję czystość
     niezmąconą żadnym dźwiękiem ciszę
     na granicy pustki zanurzam się w chwili
     w bogu
     w czystej energii
     w duchu
     w praprzyczynie
     nie widać mnie zza nich

12.tuż przy moim aucie cuda
    tęcza rośnie na asfalcie długa
    zapomniałem klucza do domu
    lecz ty nie mów o tym nikomu
    nie warto być kronikarzem snów
    marny jest to puch

13.nieskończoność
     jest
     najmniejszą
     jednostką
     miary
     czasu

    



czwartek, 3 stycznia 2013

chodź

chodź
uciekamy
od symfonii
monotonii
krew pulsuje w skroni

chodź
uciekamy
od agonii
śmiejemy się
nie mamy broni

chodź
uciekamy
od pogoni
idziemy tam
gdzie się morze rodzi

chodź
schowamy się
w jakiegośboga
dłoni
śpiewając głośno


co ty

co ty się tak
sercem przykrywasz
do roboty

chodź na piwo i

napij się teraz
przy-jaraj nieco
i prorokuj z krawężnika
jak z mównicy
i składaj ofiary całopalne
jak na ołtarzu
lecz pamiętaj nadejdzie Czas Pokuty
                                                                                  (oto na drugi dzień łeb struty)
to wszystko na tle stacji benzynowej
i twoi słuchacze
oni unoszą głowy
w kierunku księżyca
i także wynajdują przypowieści

między

między narodzinami a śmiercią sekundy
rodzi się w twojej piersi słońce

między narodzinami a śmiercią gwiazdy
w twojej piersi rodzi się pieśń

czysty biały płomień


w twojej głowie


nieskończona przestrzeń 


rozpościera się